Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj jest nie tylko autobiografią autorki, ale również portretem młodych kobiet XXI wieku.
Poczuj pozytywną atmosferę pomimo tragicznych wydarzeń i świadomie wyznacz własne granice.
Marysia ma niewiele ponad dwadzieścia lat, ale zdążyła zebrać już spory bagaż doświadczeń. Teraz zabiera czytelnika w pozornie chaotyczną podróż po swoim życiu. Drobiazgowo opisuje wszystkie swoje randki i chłopaków, a przy tej okazji przedstawia swój punkt widzenia na relacje damsko-męskie.
Marysia snuje rozważania nad sensem życia, a także zastanawia się, ile zostało jej czasu do całkowitej utraty kontroli nad swoim losem. Póki co trzeba korzystać z tego co jest. Filmy na Netflixie, ogromne ilości lodów i zwierzaki, które chętnie dotrzymują towarzystwa przy kolejnych seansach. Czego chcieć więcej? Ten błogostan mógłby trwać wieki. Jedyną kwestią zaburzającą dobry nastrój jest Instagram i absurdy codzienności, które po części się z nim łączą.
Mery Spolsky napisała oryginalną książkę, w której zebrane myśli przedstawione są w formie pozornego chaosu. Mimo że urywki myśli są porozrzucane po stronach, czytelnik doskonale widzi, że nic nie dzieje się przypadkiem. Wszystko jest doskonale zaplanowane. Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj to wzruszająca, a momentami humorystyczna opowieść o codziennym życiu, poznawaniu ludzi, miłości, przyjaźni, rodzinie oraz o poznawaniu siebie. Gdzie znajdują się granice i jak bardzo można nagiąć zasady we współczesnym świecie?
Egzemplarze powystawowe - mogą zawierać zbite rogi, rozdarcia, przybrudzenia, rysy.